Środa, 29 grudnia.

Cieplutko w chatce i przytulnie. Mimo, że zaraz po przyjeździe było -5 stopni, chatka zagrzała się tak, że teraz temperatura oscyluje wokół 20 stopni ciepła. Oczywiście w kuchni, bo koza w pokoju szybko grzeje, ale jeszcze szybciej stygnie. Dziś natnę jeszcze trochę drewna w lesie, bo zużycie jest spore. Ciśnienie ciągle rośnie, wiatru prawie nie ma, a temperatura około -12 stopni.

Dodaj komentarz