Zaplułem się z wściekłości! Odebrałem z naprawy agregat, zapłaciłem 200 hrywien, za transport tyle samo, wyniosłem do chaty na plecach i okazało się że nie działa!!
Już łatwiej będzie kupić nowy i niewiele dopłacę. Zrobiłem awanturę, każe sobie zwrócić kasę, ale za transport nikt mi nie wróci. Baterie słoneczne to jedyne, chociaż kosztowne wyjście.
Dziś idę do Bystreca spotkać się z przedstawicielami Towarzystwa Karpackiego i mamy uzgadniać w Silskiej Radzie szczegóły budowy pomniczka Stanisława Vincensa. 1 czerwca będzie uroczystość odsłonięcia, a po niej kilkudniowa wycieczka śladami ewakuacji pisarza. Pogoda piękna, Howerla jak na dłoni, muchy brzęczą, śnieg topnieje.