Środa, 22 sierpnia.

Ewunia przyjechała! Wyjechałem jej naprzeciwko do Werchowyny. Zrobiliśmy wielkie zakupy i wróciliśmy do Bystreca taksówką, a Iwan Hotycz pomógł nam dźwigać zakupy. Wczoraj nad Szpyciami i Połoniną Czufrową widziano latające paraplany. To chyba pierwszy raz w tych górach. Pogoda zupełnie inna niż w prognozach, ani śladu deszczu, ani śladu chmur.

3 komentarze do “Środa, 22 sierpnia.”

Dodaj komentarz