W nocy zerwał się wiatr i zniwelował całą moją pracę na dachu. Niestety nie było tego w prognozie. Na oko 10-15 m/s.
Nie mam już materiału żeby to zabezpieczyć. Pozostaje mi tylko pozdejmować drabiny z dachu i mieć nadzieję, że chata wytrzyma zimę. Prawo serii! Agregat nie popracował godziny od ostatniego czyszczenia świecy, znów czarna! Sąsiedzi radzą żebym kupował benzynę 92 bo ona nie jest chrzczona.
Prognoza przyzwoita, ale nie mająca odniesienia do rzeczywistości. Ma nie padać, w nocy 4-8 stopni, w dzień 8 do 12 stopni. Wiatr z zachodu 1-3 m/s (tylko dlaczego chata się trzęsie!) Ciśnienie rośnie.