Środa, 17 sierpnia.

Dzięki rowerzystom, którzy znaleźli po moim przejeździe część Hondzika, jak się okazało trzymak silnika, udało mi się go nie zgubić po drodze! Kilka nowych śrub, jedna nakrętka i Hondzik już bezpieczny. Sąsiedzi zbierali dziś siano i troszkę im pomogłem w wożeniu kopek do stogu. Pogoda dziwna, pół dnia zbierało się na deszcz, a w końcu jak pokropiło, to ledwo zmoczyło trawę. Wieczór znów był pogodny, a na jutro zapowiadają piękna pogodę.

Dodaj komentarz