Po wieczornych opadach rano wstała mgła i długo tworzyła bystreckie jezioro mgieł. Teraz upał sięgnął zenitu i nawet w łazience jest za gorąco, mimo otwartego na zachód okienka. Po wieczornej burzy będzie lepiej. Chatka już się nagrzał i nawet nocne spadki temperatury nie są odczuwalne wewnątrz. Pierwsze płytki już przyklejone! Szybko to idzie, bo są duże, więc powierzchnia czarodziejsko znika. Iwan Hotycz przyjechał kosiarką i w sobotę będzie kosił łąkę.
