Sobota, 4 września.

Zabawnie wyglądają podwalinowe kamienie z zatkniętymi prętami zbrojeniowymi. Jakby w piwnicy zalęgły się wielkie jeże. Zdążyłem też zrobić podstawę do fundamentów kominka w przedpokoju i pieca w kuchni. Z płyty w podłodze łazienki będą wystawały rury i przechodziły na wylot podłogę piętro wyżej. Na nich będzie się wspierać zbrojona płyta, na której z kamieni zbuduję piec i obudowę kominka. Pogoda zdecydowanie lepsza, jest cieplej, ale możliwe są burze.

1 komentarz do “Sobota, 4 września.”

Dodaj komentarz