Od czwartej rano lało bez przerwy do siódmej, aż zrobiło się czyste niebo. Turyści powoli się zbierają, żeby zrealizować swoje marzenia – zobaczyć rododendrony.To jednak jeszcze nie jest koniec deszczu, widać wał chmur nad główną granią, a tylko tam można zobaczyć różowe łany różaneczników.

