Już od rana widać, że pogoda jest niepewna. Znów odpuszczę sobie pracę przy źródełku, bo muszę mieć gwarancję, że nie będzie padać. Na jakiś czas przerwane zostały sianokosy w okolicy chatki, więc i Hondzik sobie odpocznie od ciągnięcia kopek siana.

Schronisko w Czarnohorze