Sobota, 1 czerwca.

Trochę pracy kosztowało mnie odbudowanie prysznica, ale już stoi dumnie, a słoneczko radośnie podgrzewa wodę w beczce. Podgrzewało by, gdyby nie było chmur… Całą noc lał deszcz, temperatura spadła do 7 stopni i wieje porywisty wiatr. Zapaliłem w kozie i kominku, więc w chatce jest ciepło i przytulnie. Zdjęcia przed i po remoncie prysznica.

Dodaj komentarz