Poniedziałek, 9 listopada 2009

Niestety prognoza się spełnia, zbiera się na deszcz. Nici z pracą na dachu. Dokończę za to prace przy drewnie. Jest jeszcze sporo do piłowania, a nogi do stołu z buka to pomysł który nie daje mi spać. Nasz pomniczek Vincenza został zniszczony! Widziałem na zdjęciach. Wszystko wygląda niby normalnie ale beczka – dzwonek został zjedzony przez konie. Dmytro Wietoszczuk na własne oczy widział jak zżerały beczkę! Prawdopodobnie w tej beczce kiedyś była bryndza lub sama sól i konie to wyczuły. Całą reszta instalacji stoi nienaruszona.
Do środy deszcz ma padać bez przerwy. Niewielki ale mokry. Temperatura ciągle powyżej zera. W nocy 6-10 stopni, w dzień 8-12 stopni. Wiatr z południowego wschodu 3-6m/s ciśnienie spada.

Dodaj komentarz