W nocy przyszła zmiana pogody. Zanosiło się na gwałtowne burze, a przeszły ociężałe i leniwe, od niechcenia przyświecając błyskawicami. Nad ranem rozpadało się na całego, temperatura zaczęła spadać, teraz osiągnęła 13 stopni. W kuchni już pracuje kominek, przygotowując się do suszenia trzech mokrych dziewczyn, podchodzących od strony Bystreca.
