Pierwsza partia materiałów budowlanych już w chatce. Droga tak sucha, że Gaz 66 wjechał bez najmniejszych problemów i dokładnie w południe rozładowaliśmy ciężarówkę. Jutro ciąg dalszy – transport piasku. Korzystając z resztek zeszłorocznego cementu i entuzjazmu kolegi gleboznawcy, który podjął się dzieła wykopania dziury pod fundament masztu odgromnika, zabetonowaliśmy podstawę masztu, żeby jutro można było go postawić i wciągnąć flagę na maszt.

