Poniedziałek, 21 lipca.

Jadę dziś do Werchowyny po kolejne worki cementu na wylewkę w łazience. Hondzik znów dostanie szkołę, ale postaram się delikatnie z nim obchodzić. Wczoraj sprawdziłem stan oleju, dolałem gdzie trzeba, więc powinno być w porządku. Pogoda piękna, ale to chyba ostatni dzień, jeśli wierzyć prognozom. Od jutra znów kilka dni z deszczem i burzami.

Dodaj komentarz