Poniedziałek, 16 lipca.

Podobno niedźwiadek został złapany i odwieziony do schroniska, matki w okolicy nie było. Dziś w garażu spotkałem zajączka. Ukrywał się za Hondzikiem. Zostawiłem mu otwarte drzwi, żeby spokojnie poszedł w trawę, ale po chwili usłyszałem tupanie na werandzie. Padało, może chciał mieć po prostu suche futerko.

Dodaj komentarz