Piątek, 4 sierpnia.

Bardzo ciężka była dla mnie ostatnia doba, bo w tym nieziemskim upale musiałem się zmagać z brakiem wody. Tak to wyglądało, jakby coś wpadło do rury, bo żadne próby naprawy nie przynosiły rezultatu. Na koniec, dziś o świcie, podłączyłem pompę do 30 litrowego kanistra z wodą i wpuściłem do instalacji pod górę, w stronę źródełka. Nie wypłynęło nic, co mogło by zatkać rurę, za to, po przepłukaniu, cała instalacja działa idealnie. Źródło problemu niestety nie zniknęło, bo brak opadów spowodował prawie całkowite wyschnięcie źródełka.

Dodaj komentarz