Dziś w nocy zmarła ,w wieku prawdopodobnie 97 lat, Baba Siemienicha. Doskonale pamiętała pracę u Stanisława Vincensa, do ostatnich dni czynna i sprawna umysłowo. Kilka miesięcy temu spadła z konia i złamała kość biodrową, co spowodowało, że musiała opuścić swoją chatę nad dolinę Ruskiego i znalazła opiekę u rodziny Iwana Potiaka w Gadżynie.

