Piątek, 29 lipca.

Wracając do chatki rozmyslałem nad tym skąd zdobyć beczkę na ogrzewany słońcem zbiornik z prysznicem. Nagle skojarzyłem, że mam taką beczkę, wprawdzie plastikową, ale czarną! Na zdjęciu efekt przedpołudniowych prac. Po południu zabrałem się do czyszczenia masztu odgromnika. Pogoda piękna, ale coś się w powietrzu czai, bo pojawiły się wysokie chmury, a ciśnienie spada.

Dodaj komentarz