Ostatnie poprawki w podłodze łazienkowej! Teraz będzie potrzebna tylko chwila spokoju, żeby płytki zafugować i temat będzie zakończony. Z Andrzejem podziałaliśmy w lesie. Andrzej korował resztę świerka, pozostałą po zrobieniu koryta, a ja dorobiłem części do daszku nad źródłem. Po drodze wyciąłem sporo suchej buczyny na niedzielną inaugurację bani. Największą przyjemnością dnia, były trzy piękne prawdziwki. Niestety okazały się bardzo robaczywe.
