Noc była bardzo zimna, nad ranem pojawił się szron, temperatura spadła do -1 stopnia, ale było pogodnie. Od rana świeci słońce i już nagrzało do 18 stopni ciepła. Chmurki są ale w miarę i nie zanosi się na deszcz. W chatce cieplutko, chociaż koza i kominek pracują na pół gwizdka, ale to wystarcza. Sąsiedzi naprawiają słupy, wokół których buduje się stogi siana. Wiosenne wiatry przewróciły wszystkie w tą samą stronę. Pochylił się też nasz maszt flagowy, ale już go wyprostowałem i przywiązałem stalową linką do wierzby.
