Upał był dziś niemiłosierny. Słońce, duszno, brak wiatru i temperatura około 30 stopni. Pracowałem pod chatką usuwając ziemie i kamienie, które osunęły się na przygotowane miejsce do wylewania płyty. Udało m się zrobić odprowadzenie wody deszczowej, które pod wieczór sprawdziło się podczas silnej burzy. Turyści poszli na Howerlę, ale burza ich przepłoszyła i zeszli z Pożyżewskiej do Zaroślaka.