Piątek, 10 stycznia.

Wasyl Sawiuk z Koszaryszcza jest już zniecierpliwiony kierowaniem naszych turystów na właściwą drogę. Z rozbawieniem opowiada, że kilkakrotnie przychodzą do jego gospodarstwa turyści pytając o drogę, a po wyjaśnieniu idą dokładnie w przeciwnym kierunku. Sam pamiętam najładniejszy kwiatek, kiedy to turyści wracając z Popiwana, mając mapę i kompas, stwierdzili, że wszystko się zgadza, ale czemu ten potok płynie pod górę…
O firankach będziemy rozmawiać wiosną, nie są aż tak drogie, jak piękne.

Dodaj komentarz