Niedziela, 6 czerwca

Kończy się weekend czerwcowy, ludzie znikają z gór a pogoda się poprawia. Dziś ostatnia grupa wyszła w góry zamiarem wejścia na Munczel, ale trafili na Smotrec i Uchaty Kamień. Jutro wracają do Polski.
W Werhowynie upał trudny do wytrzymania, na połoninie wiatr ułatwia życie. W górach kwitną rododendrony, koło chatki pełniki siedmiogrodzkie. W lesie pierwsze rydze i kolejne borowiki ceglastopore. Pod chatką zamieszkał zajączek, mam nadzieję, że ruch w ostatnich dniach nie zniechęcił go do mnie.