Sianokosy rozpoczęły się rekordowo! Nie pamiętam, żeby ktoś wybudował dwa stogi w ciągu jednego dnia. Jeden ze stogów pojechał ziłem do Dzembroni. Motocyklem przyjechał Pawło ze Lwowa i z marszu włączył się do pracy. Bardzo pomogła grupa turystów z Polski, a ja woziłem siano Hondzikiem, bo kobyła Iwana jest w wysokiej ciąży i nie mogła pracować.
