Niedziela, 23 czerwca.

Dzisiaj wracam do chatki, o 21.30 wsiadam do autobusu do Lwowa, a dalej z turystami busem. Na wieczór powinniśmy dotrzeć na miejsce. Nad jeziorkiem było pięknie, tylko jedna burza zgoniła nas z wody, a woda z każdym dniem była cieplejsza. Jedyna radość z powrotu, że w chatce nie ma komarów…

1 komentarz do “Niedziela, 23 czerwca.”

Dodaj komentarz