Cały dzień pracowałem nad balustradą, przed samą nocą skończyłem i pomalowałem. Aż kusi żeby zjechać po poręczy, może by trzeba ponabijać gwoździ, jak to gdzieś widziałem…
Pogoda popsuła się wczoraj jeszcze przed południem, chwilę nawet popadało, a od rana znów pięknie, tylko chłodno. W nosy było 9 stopni, a teraz wzrosło aż do 14.

