Łąka skoszona. Dopiero jutro przyjdzie cała rodzina Hotyczów i będzie zbierać siano, robić z nich kopki a na koniec budować stóg. Pogoda piękna, ani jednej chmurki, gorąco. Znajomi przywieźli dwie zgrzewki piwa i dwa arbuzy. To wszystko chłodzi się w piwniczce, gdzie zrobiłem dodatkowo dwie półki.
