Ubogo wyszedł chram bystrecki, chyba przyczyną był fakt, że nie był jak zwykle w niedzielę, a w roboczy dzień. Nie było szaszłyków i piwa na straganach. Dobrze, że chociaż sklep był otwarty. Iwan przyjechał kosiarką, będą dziś z bratem kosić koło chaty, a jutro będziemy siano zbierać, żeby zdążyć przed sobotnią burzą. Temperatura rośnie, dziś może być nawet 35 stopni.
