Mgła na dworze. Nie jest gęsta, pasma przesłaniają co chwila inną część widoku. Słońce wstało, znów później niż wczoraj i idąc do autobusu muszę zabierać czołówkę. Od dziś ma wzrosnąć, z siedmiu hrywien na dziewięć, cena na przejazd autobusem do Werchowyny. Kierowca narzekał, że nie wystarcza mu na benzynę, a ludzi jeździ mało. Rzeczywiście nie zdarzyło mi się w tym roku, żeby nie usiąść w autobusie.
