Dzięki życzliwości sąsiadów, dostałem w prezencie stareńką huculską skrzynię! Wymaga troszkę pracy, ale stoi już w miejscu dla niej wymarzonym. Przyniósł ją na plecach Iwan Hotycz z Bystreca. Upał nieludzki, na strychu jeszcze większy, ale prace trwają nieprzerwanie. Jutro pewnie będzie przerwa z powodu święta Iwana Kupały.


3 komentarze do “Czwartek, 5 lipca.”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kuba, czy pod koniec lipca będziesz w chacie? Wybieramy się w Gorgany i mamy zamiar dotrzeć do Ciebie po wędrówce na odpoczynek:) Myslę, że coś w okolicach 28 lipca…
Mam nadzieję, że się nie miniemy, bo 25 lipca muszę na jeden dzień pojechać do Polski.
Kuba, skrzynia jest piękna! 🙂 Bardzo dostojnie się prezentuje w chacie.
PS
Wczoraj wróciliśmy do Gdańska. Temperatury są tu zdecydowanie przyjemniejsze niż na południu Polski i w tych Twoich Karpatach.
Pozdrawiam serdecznie,
Ewa (i Mirek w domyśle 🙂 )