Znów kosiarka szaleje obok chatki. Wygodnie, bo łąka po skoszeniu nie będzie tak moczyć rosą nóg. Pogoda rzeczywiście się poprawiła, prognozy się sprawdziły i noce zrobiły się chłodne. Dziś temperatura spadła do +8 stopni. Słońce intensywnie nadrabia zaległości i od rana świeci po oczach. Skończyłem wczoraj balustradę balkonika, łózko już pomalowane i sprawdzone. Odgromnik już ma przymocowany drut i jest gotowy do postawienia, ale do tego już potrzebny jest cement i piasek.