Czwartek, 10 stycznia.

Wielkie sprzątanie przed wyjazdem. Ważną rzeczą jest pomalowanie huculskiej skrzyni środkiem owadobójczym, a potem szybko zawinięcie w szczelną folię. Poleży tak sobie do maja, to się robale zagazują do siódmego pokolenia w przód.
Pogoda się psuje, wał chmur przetacza się nad Czarnohorą i dociera aż nad chatkę. Od rana jest cieplej, tylko – 6 stopni, chwilami wieje porywisty wiatr.

1 komentarz do “Czwartek, 10 stycznia.”

Dodaj komentarz