Miałem nadzieję, że taczki pomogą w transporcie ciężkiego plecaka, ale tak nie było. Pchałem, ciągnąłem,w końcu założyłem plecak na plecy, a taczki jechały puste. Gorsza może być tylko walizka z kółkami. Niewiele grzybków po drodze złapałem, połowa była zbyt robaczywa nawet dla mnie, ale i tak wystarczyło na kolację. W Werchowynie świeże prawdziwki kosztują 25 hrywien za kilogram. Chyba zdecyduję się je kupić i zamarynuję.

2 komentarze do “Czwartek, 1 sierpnia.”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Jaka piękna tęcza! Już tęskno mi do Chatki…
Дякую Куба за інформацію, але ми так і не заночували в обсерваторії. та власне і не вдалося до Вас у гості заїхати, але мандрівка видалася чудесна. Ділюся…
http://beskyd.lviv.ua/viewtopic.php?p=58173#58173